Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

Największe szczęście w świecie na Andorii leży grzbiecie…

To jestem ja na Andorii podczas dzisiejszej jazdy…

Do stajni spóźniłam się „tylko” półtorej godziny, ale na szczęście konkretnie nie byłam z nikim umówiona. Jak przyjechałam, to poszłam się z Andorią przywitać i z Amatorkiem i poszłam na polanę, bo PAndory nie było w boksie, więc doszłam do wniosku, ze Asia na niej jeździ. W [...]

A zapowiadał się ciekawy teren…

Rano wstałam wcześnie dość, choć wczoraj długo przy kompie siedziałam, najpierw z Sonia gadałm do pierwszej a potem do wpółdo trzeciej grałam w niezwykle interesujące gry dla downów na kompie mojego braciszka. Rano wstałam po ósmej, bo się zapowiadał bardzo ciekawy teren, chyba nawet samotny, bo się umówiłam z Beatą i Olą, że podjadę po [...]

Spacerek w nowej derce

Zaczne od dość przykrej sprawy, a mianowicie tego, że znów się „pokłuciłam” ze stajnią, ale nie będę wnikać o co dokładnie poszło, wtajemniczeni wiedzą, a ja nie będę się na ten temat wypowiadać, bo mi zaś zrobią na stajni awanturę, a nie uśmiecha mi się. Powiem tyle… Gdyby nie Hera, tereny, Aga z [...]

Sobota i niedziela. Herunia znów pod moją opieką!

14.02.2004r: Przyjechałyśmy rano z Agą do stajni. Byłam prawie pewna, że Tomek mi się będzie upominał o Walentynę, więc na wszelki wypadek wzięłam ze sobą figurkę misia z serduchem w rękach. Niestety Tomka nie było, ale za to zastałyśmy p. Leszka, Tomka P. i (o dziwo) Kamila, który szybciej wrócił z Mazur (ale akurat [...]

Pierwszy spacerek

Dzisiaj rano zebrałyśmy się z łóżek z Agą i poszłyśmy sobie jakieś śniadanie zrobić. Zrobiłyśmy (jak zwykle) tosty, bo tylko je potrafię zrobić dobre. Tomek miał po nas przyjechać po 10, ale okazało się, że pospieszył sie troszkę i przyjechał za piętnaście, a ja jeszcze nie ubrana… Ale, Tomek wszedł na kawę, pokazałam mu nowe [...]