Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

WSPANIALE! :D

Przyjechałam na konie koło 15 i poszłam do domu zobaczyć czy jest Aga. Ku mojemu zadowoleniu była Aga, tak samo jak Paulinka i Olunia :-).Miały akurat iśc na altanę, ale poprosiłam je, zeby pomogły mi szybko zdjąć Andy koreczki, bo pan Adaś nie lubi zabardzo koni z pozaplatanymi grzywami :D. Zgodziła się Ola, ale mimo [...]

Andoriowa ‚poezja’ (?)

Wyłaniasz się ze snu jak marzenie, Nawołujesz mnie swym radosnym rżeniem, Przemieżamy razem cwałem łąki i lasy, Cwał ten niczym najlepsze rarytasy… Przez parkur kolorowy, Pokonując różne przeszkody, Mkniemy jako zgrana para… Szczęśliwe… Ja i moja Klacz kochana…

Nie chodzi mi o sukcesy, Nie chodzi mi o wygrane, Na pucharach mi nie zależy, Najważniejsze jest [...]

To takie piękne…

Słoneczny poranek. Emocje sięgają zenitu, uśmiech nie schodzi z twarzy po nieprzespanej nocy… W głowie tylko jedno… Jedno imię kłębi się w myślach, owłądniętych marzeniami i planami sukcesów… ANDORIA… Sympatyczne popołudnie, około godziny 17… Rozpoczęłam najważniejszą podróż w moim życiu… Andoria… Tak… Około godziny 19 byłam już na miejscu, wszyscy6 w pełnym składzie w Napoleonowie. [...]

Na oklep…

Przyjechałam rano na stajnię, przywitałam się z Andy i poszłam zanieść p. Danusi antybiotyk, gdzie też dowiedziałam się, że Aguś się rozłożyła i leży i śpi, więc antybiotyk zaliczy też ona. Trochę mi się zrobiło smutno, bo miałam nadzieję na wspólny terenik. Próbowałam się dodzwonić do Oli, żeby się dowiedzieć, czy jest na Rudzie, bo [...]

Od lonżowania, poprzez skoki, do terenu, na oklep :-)

Po szkole zebrałam się na konie, nie wiedziałam nawet czy pojadę, bo okazało się, że Kamil w dalszym ciągu bardzo intensywnie choruje i impreza została przeniesiona na inny termin. Ale udało się i pojechałam. Byłam taka nie do życia, ze stwierdziłam, że nie wezmę siodła, tylko skrzynki i ogłowie i Ją (czyt. Andorię) wylonżuje na [...]