Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

Od lonżowania, poprzez skoki, do terenu, na oklep :-)

Po szkole zebrałam się na konie, nie wiedziałam nawet czy pojadę, bo okazało się, że Kamil w dalszym ciągu bardzo intensywnie choruje i impreza została przeniesiona na inny termin. Ale udało się i pojechałam. Byłam taka nie do życia, ze stwierdziłam, że nie wezmę siodła, tylko skrzynki i ogłowie i Ją (czyt. Andorię) wylonżuje na wypinaczach, żeby przestała ze zganaszowania wyrywać wodze z rąk. I zabrałąm wszystkie manatki i pojechałam na stajnię. W stajni była już Ola, był też Tomek, Siwy… Przywitałam się z Olą i poszłyśmy po nowy kantar Młodego i na pastwisko mu przymieżyć. Koniki chodziły sobie luzem po całej łącę, a Andy podeszła do mnie, Amator zaraz za nią. Złapałam Go, a Olcia założyła mu kantarek. Pasował, jakby był na niego szyty. Tomek powiedział, żebyśmy złapały kucyka, więc się trochę pomęczyłyśmy, ale nie chciało nam się za nim latać, bo dwa razy się udało, ale się wyrwał, bo był bez kantara, więc zaproponowałam, że ubiorę Pafnuca, ale nie, Tomek uparł się na Olka, więc sam go sobie złapał. Jak go złapał, to założyłam mu uwiąz na szyję i wsiadłam sobie na niego, a Ola mnie prowadziła. Weszłyśmy z n im do boksu Andorii, żeby nam się go lepiej ubierało. Osiodłałyśmy go i przyszła Aga, więc się z nią przywitałam. Zostawiłyśmy kucyka samego, a ja poszłam założyć Pafnucemu nowy kantar, czyli stary Amatorka, ale po praniu i jak nowy wyglądał :D. Wsiadłam na kuca i pojechałam na altanę i miałam tam prowadzać po okrągłym padoku takiego chłopca, ale jego tata go wziął i sam prowadzał, a my usiadłyśmy z laskami na ławce i czekałyśmy aż skończy, żeby go rozsiodłać i Andorię wziąć na czyszczenie. Jak kucyk skończył jazdę, to go rozsiodłałam, a w między czasie przyjechała jakaś wycieczka na zakończenie trzeciej klasy podst., czy coś w tym stylu, a Danielek sprytny ich wpuszczał na łąkę, tylko że przejście jest bezpośrednio na altanę, no ale jak już ich wpuścił, to nie zamknął sznurkiem i wszystkie konie poszły ‚normalnie z wiatrem’… Wszystkie do stajni, tylko Andoria z Amatorem do lasu i heja. Poszłam mimo wszystko do stajni, razem z Olą i Agą porozprowadzalyśmy konie po swoich boksach i poszłyśmy po moje urwiski. Ola została w stajni, żeby ja zamknąć w razie czego. Jak szłyśmy sobie wzdłuż lasu, to one akurat sobie galopem wracały, więc tylko krzyknęłam Oli, żeby uważała. Jak doszłyśmy do stajni, to koniki były już zamknięte. Dałyśmy im chwilę odpoczynku i poszłyśmy na altanę, powkurzać świerzo przybyte dzieci. Ola została, a Aga poszła ze mną do stajni i czyściłam Andorię. Założyłam jej ochraniaczki, ogłowie, potem pas do lonżowania i dwa wypinacze po bokach (,które i tak okiazały się za luźne, ale podziałały). Aga chciała sobie na Nią wejść, więc jej pozwoliłam, Aga wsiadała z wiaderka, a ja poszłam po lonżę i bata na wszelki wypadek (bo mój koń przy lonżowaniu ma czasem pewne odchyły, typu odwracanie się zadem i kopanie i te inne i bardzo lubi skracać sobie ścieżki…). No i Aga się przejechała do padoku, potem ją zaczęłam lonżować. 10 minut stępowałam i potem 3 kółeczka kłusa, potem 3 stępa i znów kłusa w dwie strony, ustawiłyśmy je przeszkódkę, ale się zbiegały dzieciaki dookoła padoku i się darły i niestety mój koń się bał, ale wybaczam jej to. Uwcześniej zdjęcłyśmy jej wypinacze of course. Wzięłam ją na kilka skoków w rękę i skakała, a potem wpadłam na pomysł, że ją puszcze i zobaczę, czy będzie szła i… SZŁA! Przeszłam do marszu, a ona stęp i za mną o_O, a ja takie zdziwko, oczywiście mile zaskoczona, bo jak by inaczej :D. No i ja się zatrzymałam,a Ta stoi razem ze mną (ale z lekkim opóźnieniem, bo nie skapnęła się o co chodzi:D), ja do stępa, a Ona ze mną, ja zakręcam (w jedną i drugą stronę, a Anda ze mną), ja zaczynam truchtać, a Ona kłusuje przy moim boku… Wspaniała klacz. Wsiadła na nią na chwilę Ola na stęp i kłus, potem ja sobie zasiadłam i przełamałam się do jazdy na oklep, pogalopowałam trochę i wsiadła Aga na stęp, kłus i galop oczywiście, a potem ja jeszcze raz i Aga ustawiła mi drąga do skoczenia, więc za pierwszym razem wyłamanie, bo obawiałam się nadziana na nie mały kłąb mojego konia, ale Aga wzięła mnie w rękę i skoczyła ze mną, żeby Anda się nie bała i sobie skakałam jakieś 30 cm, poprosiłam Agę, żeby mi dała wyżej i skończyłam na jakiś 70 – 80 cm i jestem z siebie bardzo zadowolona, choćby z tego powodu, że mój końma b. wystający kręgosłup i wydatny kłąb, przez co ja zawsze obawiałam się bólu, jakiego nabyłabym jeżdżąc na oklep, a dziś się przełamałam i chyba w ramach poprawiania dosiadu będę jeździć w tenże sposób częściej. Poskakałam jeszcze trochę i pojechałam z Agą (Aga na Herze) do lasu na stępa, skończyło się wjazdem na polanę galopem, zaplanowanym oczywiście, a potem już na serio na stępa z Olą na Herze i do stajni. Zdjęłam jej wszystko, założyłam kantarek i dałam jej jeszcze sianko w nagrodę, mama już na mnie czekała, ale jechali jeszcze po pielęgniarkę, a ja poszłam zwinąć lonżę i przynieść wypinacze z altany. Dałam Jej jeszcze trawki świeżej na dobry sen i się niestety zmyłam, ale wrócę jutro jak wiadomo :D. A już za dwa dni minie równy rok od zakupu Andorii. Nie chce mi się wieżyć, że jesteśmy razem już tak długo…
Na koniec tradycyjnie fotki :-)
Andoria:
-Andoria w kłusie
-Portrecik
-Andy stoi
-Andorcia
Ja na Andzie:
-W galopie
-W galopie 2
-Leżę sobie na Andy :-)
-Skok
-Skok 2
-Skok 3
Aga na Andzie:
-W galopie
-W stój, pod stajnią
I jak biegamy razem:
-w kłusie

2c komentarze/y do Od lonżowania, poprzez skoki, do terenu, na oklep :-)

  • Sonia

    Ładne skoki, ładny galop, ładnie opateńciony koń. Wypinacze- mój i Miry największy wróg. Mam głębokie uprzedzenia do tego sprzetu połacozne z groźną przeszlością już nigdy żadnemu mojemu koniowi nie założe tego anwet na najluźnijszą dziurkę. mam nauczkę na całe życie :D

    Pozdróffkaa

  • Agata / eza-trina

    Heh, ładne skoki na Andzie na zdjęciach :) Andy fajnie wyszła. A tak ogólnie to dzień musiałaś mieć fajny, bo ważne, że ze swoim koniśkiem ;)

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>