Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

Świetna jazda…

Wczoraj rano długo się pozbierać z piżam nie mogłam, ale w końcu się udało. Kilka problemów z zapakowaniem rzeczy do busa, w końcu siodło wzięliśmy pod nogi, żeby się nie uszkodziło na pace i skrzynka pod nogi, wszystko pod nogami :D. Tylko paczka z Amigo dla Tomka na pace, bo i tak czaprak, owijki ani [...]

Nie zdążyłam…

Dzisiaj od rana było słodkie lenistwo. Mieliśmy po południu jechać do Gomunic po Pafnucego, ale w końcu przełożyliśmy to na jutro, bo dzisiaj się przeciągnęło i chciałam być szybciej w Jeżowie. No i dojechaliśmy. Miałam być przed 16, dojechałam przed 18, heh, ale to szczegół. No i okazało się, że konie są już nakarmione. [...]

Byle do wiosny, czyli Jeżów welcome to…

Po szkole wróciłam do domu, zjadłam, uszykowałam się i czekałam na W. Jak już w końcu przyjechał, to się zapakowałam i do Jeżowa. Tam jeszcze raz wszystko obczaiłam i zapakowaliśmy się do Gallopera (jeepa) i z buckamnką do Gomunic. Ładny był dzień, słoneno było, ale jak jechaliśmy, to już raczej znikało. I leciała jakaś taka [...]

Zgubiona podkowa, a ja będę kowalem.

No. W sobotę byłam w stajni. A w piatek jechałam do Katowic do Karolinki. Jechałam, nie jest jednoznaczne z pojechałam, bo nie dojechałam. Korki nie pozwoliły na to. Więc oczywiście przeryczany cały wieczór. Ale ok. Zawsze wiedziałam, że jestem

OFIARĄ LOSU

po prostu zawsze i już chyba nawet przywykłam. No, ale nic. Pojechałam za to [...]

8 cud Świata, piąty pasek w dresie i psi Monty Roberts

No cuda cudeńki się dzieją! Ale o tym za chwilę. Udało mi się namówić wujka, żeby zawiózł mnie na stajnię. Jeszcze się wczoraj wieczorem umuwiłam z Kasią i pojechaliśmy po Kasię, a potem po Czarka kolegę. No i w końcu do Gomunic. Jak dojechaliśmy, to Czarek z kolegą poszli gdzieś tam na spacer a [...]