Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

Czy L-1 mogę jechać bez strzemion?? :P

Jesytem cała zbolała, zdycham. Po wczorajszym snowboardzie nie mogłam się dzisiaj zwlec z łóżka. Wszystko mnie boli, łącznie z ramionami.

Dzisiaj Anię zabrałam i wybrałyśmy się na stajnię. Jak przyjechaliśmy, to Ania poszła do kuchni, a ja do stajni przywitać się z konikami. Z hali szła Edyta i jakoś się nawiązała rozmowa, zaczęta od [...]

W końcu notka…

Notki nie napisałam dawno. W tym tygdniu nie siedziałam prawie w cale na kompie, chociaż raz się opanowałam. Teraz brata nie ma, więc ja mam okazję.

Nie pamiętam dokładnie co się działo, nawet nie chce mi się pisać za bardzo. W sobotę pojechałam z Anią na stajnię i próbowałam Andorii nowe siodło. Fajne :P Potem [...]

O znajomościach

Notka z niedzieli będzie. Może być mało szczegółowa, ale nie pamiętam już wszystkiego, a pozatym moje notki przestały wzbudzać zainteresowanie czytających (patrz: liczba komentarzy pod poprzednią notką), więc piszę notke dla siebie. A w ogóle to jestem chora i nie chcę za długo siedzieć przed kompem.

W niedzielę się musiałam rano zerwać, bo [...]

Z radosnym akcentem

‚Rano’ się zwlekłam z łóżka, zjadłam co nieco i czekałam, aż brat wróci z angola. W tym czasie poszłam przepiąć sobie wodze z wytokiem do starego ogłowia, do którego zamątowałam sobie gumowe wędzidło – mój najnowszy nabytek :P. No i przyjechał Wiktor, naopychał się jeszcze i zawiózł mnie na stajnię. W między czasie zadzwoniła jeszcze [...]

Tym razem dobrze.

Siedziałam wczoraj do późna na kompie. To też rano nie chciało mi się wstać, ale dałam radę. Na wpół przytomna pojawiłam się w stajni, zostawiłam sprzęt pod boksem i poszłam na wywiad. Był Kaczor, gadał z moją mamą, a Edyta w między czasie opowiedziała mi fascynującą historię, jak to Pafnucy dzisiaj zwiał i poszedł na [...]