Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

Ale nie krzyczysz, nie płaczesz, nie tzraskasz drzwiami…

No to co… Od początku…

W sobotę Hubertus ma Warzce był. Nie chce mi się już pisać wszystkiego, powiem tyle: przyjechałyśmy rano do stajni, zrobiłam Andorii koreczki i ogon zaplotłam, Kaolinowi też i załadowaliśmy konie, Andoria bardzo ładnie weszła do przyczepy i heja na Wawrzke. Dojechałyśmy w sam raz na czas, ale nie jechałyśmy [...]

Mój koń musi cierpieć za moją głupotę ;(

I po co mi to było? Przez moją nieudolność i naiwność mój koń cierpi ;(. Zawsze wszystko muszę popsuć, ja nie chcę ;-(. Ja już mam dosyć! KURWA MAĆ!

I nie mówcie mi, że to nie prawda…

;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-(

No to lol

No to notkę napisało by wypadać. To znaczy wypadało by napisać. Ale nie mam najlpeszych zdjęć, które mi Przemek robił :/. W każdym razie. Na hubercie było prze wyśmienicie, zlewa cały czas, generalnie, to wszystko do samego końca dograne. Jeszcze pół godziny przed gonitwą nie było kity, a co lepsze, nawet lisa :D. Ja [...]

Ujeżdżeniowo. Tylko i wyłącznie,

Zwolniłam się dzisiaj z dwóch ostatnich godzin w szkole, żeby zdążyć z Anią pojechać, weszłam do domu, zjadłam i od razu zeszłam na dół i na nią czekałam. Wzięłam sobie ujeżdżeniówkę i gites. Dojechaliśmy do Jeżowa, to trochę posiedzieliśmy sobie w kuchni, a potem po konie. Wzięłam sobie Andorię na dwa uwiązy, wyczyśiłam, powieszałam jej [...]

Czarno-biała przyjaźń.

No to jak widać – nowy lay :-) ze śliczną fotką, którą mam dzięki nie zastąpionego Heineken’owi :P. Dziękuję! :*. Wyżyłam się twórczo do góry do dołu dzisiaj. Nie przytym o course, bo przy szablonie poszłam po najmniejszej linii oporu, tyle tylko, że w końcu dopasowałam podstrony :-). Nie mam zupełnie ochoty na notkę, więc [...]