Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

gdy wiosenne przesilenie dopada gruźlika…

Czuję się już lepiej. Gorączkowałam 6 dni, 5 brałam antybiotyk, przebadano moją krew, mocz, prześwietlono mi płuca. Węzły mam dalej spuchnięte, ale stanęłam na nogi. I tak nikt dalej nie wie, co mi jest. Przynajmniej gruźlicę już wykluczyli.

W czwartek mama niemal siłą wyciągnęła mnie z łóżka, w którym odbywałam akurat powolną i męczącą agonię, [...]

chora, chorsza.

Ile można chorować? Wczoraj, po nieprzespanej nocy, wstałam w okolicach siódmej rano, usiadłam z mamą w kuchni i zmierzyłam temperaturę. Gorączkę miałam już kolejny dzień, ale żeby taką?! 38,7. Ja, która nigdy nie gorączkuje, a ja jak już gorączkuje, to znaczy, że jest bardzo źle. Umierałam znów pół dnia, na trochę zasnęłam i wieczorem wróciły [...]

w poszukiwaniu źródeł motywacji odsłona 147.

Co mi się dzieje z przyjściem tej wiosny, nie mam bladego pojęcia. Nie mam na nic siły i nic mi się nie chce, nie chce mi się studiować, jeździć, wychodzić, nie chce mi się nic. Najchętniej leżała-/siedziałabym w łóżku i prowadziła egzystencję leniwca. Tyle, że w łóżku. Chwilowo mam do tego dobry pretekst, moje węzły [...]