Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

głupia.

głupia, głupia, jak cholera. po co ci ten ból żołądka, po co ci te myśli. po co zaśmiecasz sobie tym głowę, idiotko. głupia jak cholera.

idę dalej trwonić swój przecenny czas.

słonecznie, przedsesyjnie.

Po całoweekandowej handrze zaczynam dochodzić do siebie, a właściwie przestaje mnie wkurwiać cały świat. Teraz niecierpię go tylko połowicznie. Nie mniej, o ile dalej będę upierać się przy swojej depresji, dzisiaj jakoś tak przyjemniej się zrobiło, mimo wiatru było ciepło. Ja przez weekand zdążyłam złapać nawet pierwszą opaleniznę.

I odnalazłam się w końcu tam, gdzie [...]

człowiek z żelu.

tak się dzisiaj czuję, jak człowiek z żelu, rozlaźnięta (słowotwórstwo zawsze mnie fascynowało) do szpiku i jakaś taka bez perspektyw na dziś, jutro i kiedykolwiek. Boli mnie wszystko, choć fizycznie mam się lepiej. Psychika dalej płacze mi łzami wielkimi jak grochy i trochę jeszcze pewnie popłacze. Taka jest cena głupoty i nieumiejętnego jej wykorzystywania. A [...]

hapszz.

upadłam na dno i to z wielkim hukiem. Przywialiłam tak mocno, że cały czas wszystko mnie boli, gdzieniegdzie brakuje mi naskórka i wybuchłam barwą tysiąca siniaków.

ogarniam się, od teraz. muszę, na to wygląda.

przesilenie majowe, czy co mi tam jest, dalej siedzi mi na barach i wbija pazury w kark. głupie.

[...]

weltshmerz z przerzutami.

za każdym razem, kiedy jestem w takim stanie, w jakim znalazłam się obecnie, zaczynam krzyczeć sama do siebie w głowie. Brzmi to mniej więcej jak: CZY CIEBIE POPIERDOLIŁO?! albo temu podobne. Mam jakiegoś doła, do jasnej cholery. A przecież jakiś czas temu tłumaczyłam sobie, że doły są bez sensu. Nauczyłam się, żeby ich nie mieć. [...]