Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

wzloty i upadki.

za mną ciężki weekand. cały jakiś był nieposkładany, mało słoneczny i upłynął pod znakiem bardzo różnych i niekoniecznie fajnych emocji. Na szczęście (?), mam go powoli za sobą. Przede mną za to ciężkie miesiące, wygląda na to, że dość drastycznie przyjdzie mi zmienić swoje życie i to wcale nie w tej sferze, w której [...]

samotność.

mój pies czekał dziś na mnie prawie 12 godzin. Nienawidzę takich dni, nie mogę znieść tego, że ona biedna musi siedzieć sama. Jedna z największych wad mieszkania samemu w mieszkaniu. Za to bardzo szczęśliwa była widząc w drzwiach nie tylko mnie, ale też moją mamę, w domu nie zniszczyła nic poza kilkoma papierkami… no i [...]

plany i inne głupoty.

jak byłam mała, to chciałam być wterynarzem. Wtedy jeszcze nie rozumiałam, że żeby być weterynarzem trzeba być nieco bardziej ogarniętym, że miłość do zwierzaków to nie wszystko. Zrozumiałam to niedługo później, może już nawet wtedy, kiedy w trzeciej klasie dostałam jedynkę. Z matematyki. Do 16to kartkowego zeszytu. Potem z matematyki dostawałam głównie jedynki. Z chemii [...]

szare słońce.

po długim, sfrustrowanym dniu i jeszcze gorszej nocy, dotarłam do domu. Ponieważ wczorajszy dzień zaczął się źle, przez chwilę miałam pomysł, ażeby – podążając za, kultowymi niekiedy na fejsbuku, radami Dziadka Lucjana – najebać się jeszcze przed śniadaniem, ale postanowiłam, mimo wiszącej w powietrzu siekiery, złego samopoczucia fizycznego i psychicznego – raz w życiu nastawić [...]

łdz.

siedzę sama, chce mi się płakać, a do tego mam straszliwego kaca. Łódź lubi przytłaczać, szczególnie o tej porze roku. A miało mnie tu już nie być. Miałam być w drodze do domu, do Babci, do mojego psiaka. Niestety, znalazłam się – jak zwykle – na ostatniej lokacie listy priorytetów. Zawsze tak jest. Szczególnie, jeśli [...]