Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

spontanicznie w trakcie sesji.

jakoś tak się złożyło, że lubimy z Kasią w trakcie sesji zrobić coś spontanicznie i przy okazji odebrać sobie trochę cennego czasu, który powinnyśmy poświęcać na naukę. Dzisiaj, w ramach sponanicznego wypadu, nie pojedziemy niestety powygrzewać tyłeczków na Słockim molo, pojedziemy za to do Bełchatowa na koncert. Z którego pewnie wyjdziemy szybciej, niż wejdziemy. I [...]

(nie)ogarniam.

padam dziś na twarz. Cały dzień właściwie przebimbałam, nie zrobiłam nic ciekawego, dopiero wieczorem ruszyłam się z domu i pojechałyśmy z Małą odwiedzić Rebeli i Blacky’ego. Pieski się pobawiły, my zrobiliśmy placki ziemniaczane, które tak długo za nami chodziły, aż w końcu uznałam, że czas wracać, kiedy zaczęłam przysypiać nad stołem nad naszymi dziennikami praktyk.

[...]

czekolada i zielona herbata.

uwaga, coś popchnęło mnie w stronę działalności twórczej. Wiecie co? Obowiązki. Jak zwykle wtedy, kiedy zaczynam mieć urwanie głowy, jest tyle niesamowitych rzeczy do roboty. Dziś myślę sobie: pisanie bloga jest takie zajmujące! Takie kreatywne! Sprawia mi tyle przyjemności! Dlaczego nie robię tego codzień?! Pewnie dlatego, że codzień nie mam tysiąca dedlajnów na minutę temu, [...]

sen o umierającej nadziei.

w nowy rok przyśnił mi się sen bardzo optymistyczny. Bardzo dużo snów śni mi się na co dzień, choć często obrazy, które udaje mi się wyśnić, bardziej mnie przerażają, niż warte są wspominania. Na przełomie lat 2011/2012 przyśnił mi się sen o tyle dobry, co zły. Śniłam o Andorii, o kolejnych przeszkodach przebytych na jej [...]