Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

szczęście nieopisywalne.

rozpiera mnie energia, ale taka dobra, bo ogólnie patrząc, mam dziś straszliwego lenia. Ale jestem w takim dobrym humorze! Nie wiem, właściwie, z czego to wynika. Właściwie powinnam dzisiaj leżeć i zdychać, odpokutować za wypite wczoraj z Kasią trzy wina, a tymczasem wstałam przed 9, wysprzątałam sobie (w końcu!) aneks kuchenny w moim królewskim apartamencie, [...]

.

udało się! Głowa mnie już nie boli, a po czterech miesiącach przerwy wdrapałam się na szczyt. Na mój własny kary szczyt, aż 158 cm nad poziom gleby. Było cudownie, a pan Synek wykazał się pełną cierpliwością i wyrozumiałością.

dzisiaj zakwasy mam wszędzie, poza tym, zaczęłam dzień od 40 minut spaceru z kijkami. Nordic walking, geriatria [...]

święta, ptaszki, cukiereczki.

święta zebrały swoje żniwo. W takich sytuacjach jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek cieszę się, że moja mama jest lekarzem. Po nieszczęśliwym wypadku z udziałem jezdni, świąteczny obiad i śniadanie udało mi się zjeść w domu, z rodziną, mimo wstrząśnienia mózgu, które w typowej sytuacji zaprowadziło by mnie do grobu. Żartuję, do szpitala, ale i tak myślałam, [...]

mentalna niestrawność.

coś ewidentnie mi nie służy, tylko nie wiem jeszcze co. Wszystko mnie wkurza, budzę się rano wściekła, a do tego bolą mnie plecy, boję się przewracać we własnym łóżku, bo albo znów wypadnie z niego spód, a ja – tym razem – dostanę zawału, albo, przy lepszym układzie astralnym, obudzę Psicę, która niepocieszona faktem, że [...]

obudziłam się dzisiaj bardzo zestresowana. Nie wiem, dlaczego, ale do tej pory czuję ten stres w brzuchu i nawet trochę chce mi się płakać. Nie lubię takich poranków. Nagle czuję się tak bardzo w tyle, nagle okazuje się, że mogłabym robić w tym czasie tyle różnych rzeczy. Dzisiaj śniło mi się, że kupiliśmy konia – [...]