Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

smutna historia vol.2000

czasem nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bolesna może być konfrontacja z twoimi cichymi zabójcami. Kompleksy, w momencie, gdy okazuje się, że nie tylko ty je zauważasz, urastają do rangi potwora spod łóżka. Czterech takich potworów. I chleba porośniętego zieloną pleśnią z futerkiem. Czuję się spłaszczona, zmiażdżona i przytwierdzona do gleby, cementem, na zawsze. I ogólnie bardzo źle. Nie wiem, czy bardziej mi przykro, smutno, czy bardziej nie chce mi się żyć. Wszystkie podejmowane przeze mnie działania, które miały doprowadzić mnie na szczyty szczęśliwości, w które wkładałam 90% życiowej energii, nagle okazały się nic nieznaczące.

dlatego na dobitę oglądam zdjęcia siatkarzy odchodzących ze Skry Bełchatów. Och, jaki to będzie zły piątek.

jest tak piękna pogoda, że do psychiatry to ja sobie chyba dziś polecę.

2c komentarze/y do smutna historia vol.2000

  • ~olciak

    Szczyty są po to, żeby z nich spadać i znowu się na nie wdrapywać. A do tego, że przez ludzi będziesz deptana… trzeba się niestety przyzwyczaić.
    Co do Skry, najbardziej będziesz tęskniła za Nawrotinho? ;-)

  • cześć!
    smutne te Twoje ostatnie notki.. każdy z nas ma jakieś kompleksy, większe czy mniejsze,z którymi się boryka. Mi na szczęście dużo pomógł Dawid.. dobrze mieć osobę, przy której możemy sobie popłakać, ponarzekać, przy której nie czujemy wstydu, tylko ulgę, że się wygadaliśmy, osobę, która pogłaszcze nas po głowie i powie „dla mnie jesteś wyjątkowym człowiekiem, reszta ludzi się nie liczy i ich głupie opinie na Twój temat..”
    Z całego serca życzę Ci takiej właśnie osoby!
    pozdrawiam,
    Justyna

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>