Kategorie

  • Brak kategorii

Archiwa

krew, pot, łzy i śmiech.

sama nie wiem, czy to okres, czy tylko umieram. Kiepskie samopoczucie zbiegło się w czasie z sesynym nawałem (no bo jakżeby inaczej). Pocieszam się faktem, że mimo, że jestem w strasznej dupie z większością przedmiotów, to przecież nie jest to koniec świata. Po prostu będę musiała przysiąść i w tempie ekspresowym nadrobić zaległości, ale to zaraz po czwartkowym egzaminie, który mam nadzieję mieć już z głowy w czwartek właśnie.

czuję się kiepsko i słabo i trochę przytłoczona, trochę się boję, że wrócę do towarzyszącej mi tyle lat stagnacji przepełnionej wymówkami. Ale przecież tego nie chcę. Muszę tylko poczuć się lepiej, zwolnić trochę miejsca w głowie i porządnie się spocić, wszystko powinno wrócić do normy. Mam nadzieję, że tak właśnie się stanie. No i przestać wpieprzać te słodycze nieszczęsne. Może chrom, zamiast łykać, powinnam wcierać sobie w dziąsła za każdym razem, kiedy pomyślę o czymś słodkim – jakiś mechanizm obronny w końcu powinien zadziałać i stracę ochotę raz na zawsze? Wątpię, ale to trochę jak z wyciągiem z wąsa gronostaja – nawet jeśli nie pomoże, to zawsze warto spróbować.

tymczasem, udaję się na zasłużony spoczynek. Żeby jutro wstać, porządnie się spocić, a potem zapchać głowę odrobiną wiedzy ustępującej miejsca narastającej panice. Przecież mówimy o mnie ;).

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>